Niestety, tak to już jest. Moi rodzice mają firmę, znaną na cały świat. Zastanawiam się kto by chciał mnie porwać. Może dla okupu, ale mieć kraty w oknach? Na serio wolałabym być w więzieniu.
Rozmyślałabym tak dalej, jednak przerwało mi pukanie do drzwi. Lekko się podniosłam.
-Proszę!
-Cześć. Jak się dzisiaj miewa nasza księżniczka?
Wszedł mój przyjaciel, Patrick. Od razu mówię, to mój PRZYJACIEL. Zwykle odwiedza mnie, bo jest jednym z ochroniarzy. Może sobie na to pozwolić. Poznaliśmy się, gdy byłam mała, a jego ojciec my głównym ochroniarzem. Przychodził do mnie bardzo często i tak już pozostało. Jesteśmy w tym samym wieku i świetnie się dogadujemy.
-Miałeś mnie tak nie nazywać...
-Och, nie denerwuj się tak. Złość piękności szkodzi.- uwielbiam ten jego łobuzerski uśmiech.
-Nie podlizuj się tak.
Zawsze mogłam się mu wygadać lub wypłakać. Rodziców w domu nie było prawie cały czas. Naprawdę, nie wierzę, że im się to nie znudziło.
-[t.i.], rodzice przyjeżdżają jutro.- nie wiedziałam co oznacza jego niepewność.
-Nie interesuje mnie to.- odrzekłam, chyba za ostrym tonem.
-Nie o to chodzi. Pamiętasz jak mówiłaś, że chciałabyś się z tego miejsca wydostać. Będzie świetna okazja... Jeszcze dzisiaj.
-Jejku, nie wiedziałam, że mi pomożesz w takiej sprawie.
Cieszyłam się w duchu jak małe dziecko. Z tej fortecy nie łatwo wyjść. Miałam tylko nadzieję, że przez jego pomysł nie straci pracy... Nie pozwoliłabym na to.
-A jak inaczej. Posłuchaj mnie uważnie, bo mamy mało czasu...
Usłyszałam cały plan, po kolei. Wszystko opowiedział mi tak dokładnie, że nie wiem czy zapamiętałam te najdrobniejsze szczegóły. Pora rozpocząć... Moją misję.
Światła.
Krzyk.
Bieg.
Skok.
Upadek.
Syreny.
Torba.
Kamery.
Zamieszanie.
Mur.
Trawa.
Wolność...
Udało się!!! Nareszcie. Koszmar się skończył. Mimo, iż nie zbliżę się do tego miejsca, zapamiętam co zrobili dla mnie ci ludzie. Teraz jednak liczy się to, co przede mną.
"Wolę szybować wśród ptaków."
*********************************************************************************
Troszkę krótki wyszedł i przepraszam za to ;)
Może macie jakieś pomysły na opowiadanie? nb.buziaczek@onet.eu
Zachęcam do komentowania!!!
~ola
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz